
Nadzieja płynąca z wiary w miłość
Autorka „Miłości wartej drugiej szansy” nie ma ochoty podważać tezy, że o miłości napisano już absolutnie wszystko, ani ambicji de-konstruowania narracji miłosnych obecnych w każdym zakątku kultury. Ma za to przesłanie do swoich rówieśniczek wyrosłe z obyczajowych obserwacji, przesłanie tchnące bezpretensjonalnym, co rzadkie, moralizatorstwem. Powieść, choć w istocie dłuższe opowiadanie, ma wyraźną tezę, a zatem w czasach high school musical i uśmiechających się z ekranu celebrytów, promujących określone konwencje obyczajowe, szuka ładu uczuciowego, wskazuje młodym dziewczynom pewne prawidła zachowań przeciwstawne wobec promowanego w mediach, prasie coraz bardziej bieliźniarskiej – modelu. Dorosłym czytelnikom wiara młodej autorki w to, że literatura, w jej wykonaniu, ma moc wpływania na zachowania ludzi zaimponuje, młodzieży, szczególnie płci żeńskiej, będącej wyraźnie adresatami powieści, bezpośredniość równolatki zmusi do refleksji. (...)