Dorota Masłowska to fenomen. Jej historia jest niebywała, bo jeśli to, co mówi jest prawdą, to pisać zaczęła, żeby nie uczyć się do matury. Moje doświadczenia są odmienne. Próbowałem pisać nawet w wieku Masłowskiej. Ale po tygodniu wstydziłem się własnego tekstu. Myślę, że do niektórych rzeczy musiałem dojrzeć.













